piątek, 25 lipca 2014

Rozdział III



  *Oczami Tiny*

 ''Ten rok szkolny chyba nie  będzie za fajny''  - pomyślałam tocząc się kolejny raz do biurka na którym stał budzik . Jeszcze raz sprawdziłam telefon . Lecz nic . James się nie odezwał . Martwiło mnie to trochę . Ale cóż . Porozmawiam z nim w szkole . Wzięłam kosmetyczkę i poszłam do łazienki się ogarnąć . Gdy się już umyłam i pomalowałam , założyłam to :
 Spakowałam potrzebne rzeczy do szkoły w plecak i zeszłam na dół . Na stole leżała kartka : Córciu wrócę za parę tygodni . Musiałam wyjechać w sprawie pracy . Na mikrofali masz pieniądze na życie . Kocham cię . Mama ... 
-no tak , jak zawsze ! - krzyknęłam i schowałam pieniądze do portfela . Nałożyłam buty wyszłam i zamknęłam dom . Zdenerwowana poszłam do szkoły . 

*Ozami Jamesa*

Przebudziłem się zdezorientowany . Spojrzałem na zegarek : 12.15. Kurwa . Zaspałem w pierwszy dzień szkoły . Ubrałem się szybko i dopiero przypomniało mi się , że byłem na imprezie urodzinowej Zac'a . Mojego przyjaciela z czasów podstawówki . ''No nic''- pomyślałem i napisałem sms'a do Tiny . 
''Przepraszam , że nie zadzwoniłem ani nic , ale byłem na imprezie u Luka , mojego dawnego przyjaciela .'' Po wysłaniu czekałem tylko , aż mi odpisze . Po 10 minutach dostałem wiadomość . To Tina :
''Nie no spoko , ale kurwa pierwszy dzień szkoły a cię nie ma . A jak cię wyleją ? To co  ? Też będziesz melanżował ? ! '' 
Ma rację . Nie powinienem się tak zachować . Idiota ze mnie ...

*Oczami Tiny*

-był sobie na imprezie ! - powiedziałam do Carly już całkowicie zdenerwowana .
-no to co ... Przecież to tylko impreza .. - powiedziała i wzruszyła ramionami .
-Carly ! Tylko impreza a opuścił pierwszy dzień szkoły ... Rozumiem gdyby to był piąty , szósty . No to tak ! Ale nie pierwszy ! - krzyknęłam na całą sale . 
-Panno Black . Jak się pani zachowuję ? - spytał profesor . 
-Przepraszam panie profesorze , nie powtórzy się . - odpowiedziałam .
- podejdź do tablicy . - syknął i spojrzał się na mnie spod okularów . Ja wstałam i zmierzyłam w stronę tablicy . 
- Teraz nam zrobisz działanie , które mieliście zrobić w zeszytach . -  powiedział .
-Ale ja jeszcze tego nie zrobiłam . - odpowiedziałam . 
-trudno . Zrobisz to teraz ! - krzyknął . A ja zaczęłam pisać po tablicy . Niestety , nie poszło po myśli tego chuja . Wszystko zrobiłam dobrze . 
-siadaj ! - powiedział zdziwiony a ja usiadłam dumnie do ławki . Po skończonych lekcjach poszłyśmy z Carly do mnie . 
-ej . Ja ci mówię ... Nie złość się na niego . - szepnęła Carly . 
- no ale ... Ale źle zrobił - odpowiedziałam podnosząc głos . 
- trudno ''Raz się żyje '' , pamiętasz ?- spytała .
- no pamiętam, pamiętam ... Porozmawiam sobie z nim  . - powiedziałam i się uśmiechnęłam . Usiadłyśmy na tarasie i odpaliłyśmy papierosy .
  
- co tam u ciebie ? - spytałam Carly unosząc brew .
- a dobrze . - odpowiedziała uśmiechając się . - a gdzie twoja mama ? - spytała
- wyjechała na parę tygodni - odpowiedziałam .
- no to masz wolną chatę ! - krzyknęła .
- no .. postanowiłam zrobić imprezę w ten weekend . - powiedziałam .
- no to dobry pomysł ... Słuchaj , ja już się zwijam bo muszę jeszcze lekcję odrobić . - powiedziała i pocałowała mnie w policzek . Odprowadziłam ją do drzwi i poszłam zrobić sobie coś do jedzenia . Usiadłam z płatkami na fotel , i nagle usłyszałam dzwonek do drzwi . Odstawiłam miskę i je otworzyłam był to James . 
- hej ! - powiedział i mnie przytulił . 
- hej ... - odpowiedziałam . 
- nie bądź zła .- szepnął .
-nie jestem  , ale więcej tak nie rób ! - powiedziałam i usiadłam na fotel . 
- gdzie twoja mama ? - spytał. 
- wyjechała i z tej okazji robię imprezę ! - zaśmiałam się . 
- a kogo zapraszasz ? 
- pewnie dziewczyny z klasy , ciebie , no i nie wiem .. 
- przyjdę z Zac'kiem ! 
- kto to ? - spytałam .
- mój przyjaciel . Mówię ci , bez niego nie ma imprezy . - powiedział i się zaśmiał . 
- no dobra , odpowiedziałam i zaczęłam jeść płatki . 
- a tak w ogóle , co cię do mnie sprowadziło ? - spytałam . 
- lekcje ... szepnął ... 
- a no tak ... powiedziałam i zaczęliśmy się śmiać . Wyjęłam z plecaka zeszyty i książki . 
- to co , może odrobimy razem ? - spytał . 
- no ok . - powiedziałam , odłożyłam płatki i zabrałam się do pisania . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz