*Oczami James'a*
Siedziałem tak obok niej , niby zainteresowany nauką . Patrzyłem się na jej piękne kąciki ust , które co chwilę się uśmiechały ... Jej oczy spoglądały co chwilę na mnie ... Była idealna .
- może zrobić ci kawę , bo chyba już nie nadążasz ? - spytała i zaczęła się śmiać .
- no , możesz zrobić . Oczywiście , jeżeli chce ci się . - odpowiedziałem i uśmiechnąłem się lekko.
- nie ma problemu ... Sobie od razu zrobię - powiedziała , wstała i ruszyła w stronę kuchni .
- z mlekiem , czy bez ? - spytała wyglądając zza blatu .
- z mlekiem i dwie łyżeczki cukru . - powiedziałem i zajrzałem do zeszytu . Po dwóch minutach wróciła z dwoma kubkami pysznej , aromatycznej kawy .
- dziękuję . Jesteś kochana . - powiedziałem i pocałowałem ją w policzek .
- proszę . - szepnęła i otworzyła kolejne książki .
- ile zostało nam jeszcze do przerobienia ? - spytałem
- ze dwa zadania . - odpowiedziała .
- no to do roboty ! krzyknąłem ocierając rękę o rękę . Po 25 minutach mieliśmy wszystko skończone .
- dobra to co ... Będę leciał . - powiedziałem pijąc ostatni łyk kawy .
- jak chcesz , możesz ewentualnie zostać . Powiedziała i poprawiła kosmyk włosów .
- nie , no co ty ... Wpadnę jutro po ciebie rano . - powiedziałem
- o której ? - spytała
- tak o 7:30 . - odpowiedziałem .
- no okej - wymamrotała i przytuliła się do mnie . Pożegnałem się z nią i poszedłem do domu .
*Oczami Tiny*
Pouczyliśmy się , wypiliśmy kawę i poszedł . Ale dziwnie się dziś na mnie patrzył ... Nie tak jak zawsze ... Tak inaczej . Zdziwiło mnie to . ''Dobra , lekcje mam z głowy '' - pomyślałam i poszłam do pokoju przebrać się w piżamę .
Zebrałam włosy w koka i poszłam umyć twarz . Po wyjściu z łazienki położyłam się na kanapę i włączyłam TV . Postanowiłam obejrzeć komedię , która właśnie leciała . Poszłam tylko jeszcze po mojego e-papierosa i kocyk . Pozasłaniałam już rolety , choć była dopiero 17:30 . Położyłam się , przykryłam i oglądałam telewizor, paląc papierosa elektronicznego . Nagle ktoś zapukał . Nałożyłam swój szlafrok i podeszłam . To była Kim .
- hej ! - powiedziałam otwierając drzwi .
- hej . - powiedziała i dała mi buziaka w policzek .
- coś się stało ? - spytałam .
- nie , nic tak wpadłam do ciebie , bo przechodziłam obok ... - wyszeptała.
- spoko , siadaj . - wymamrotałam i zamknęłam drzwi .
- jeszcze osiemnastej nie ma , a ty rolety pozasłaniałaś ? - powiedziała i zaczęła się śmiać.
- jakoś lubię te klimaty . szepnęłam . Kim wyjęła papierosa i go odpaliła .
- chcesz ? - spytała .
- nie , pale elektryka . - powiedziałam i rzuciłam się na kanapę . - jestem taka zmęczona .. - mówiłam i jednocześnie ziewałam .
- dobra , to ja idę . - powiedziała Kim i wstała z krzesła .
- jakbym się tylko lepiej czuła to bym z tobą posiedziała ale za bardzo spać mi się chcę . - szepnęłam i odprowadziłam przyjaciółkę pod drzwi . Pożegnałyśmy się a ja od razu po wyjściu dziewczyny nastawiłam budzik i poszłam spać .
Obudził mnie padający deszcz . Sięgnęłam po telefon .
- 4:15 ...- syknęłam i usiadłam na łóżku . Przetarłam oczy i ziewnęłam . Wstałam i zmierzyłam w stronę łazienki . Bo teraz marzyłam tylko o gorącym prysznicu . Rozebrałam się i weszłam pod strumienie gorącej wody . W końcu zrobiło mi się cieplej . Po umyciu się z powrotem weszłam pod kołdrę . Cały czas lało . Niebo robiło się troszeczkę jaśniejsze . Cały czas byłam senna , ale postanowiłam wstać i się ogarnąć . Była już 5: 32 . Pomalowałam się i ubrałam w to :
Zajęło mi to półtorej godziny . O siódmej zjadłam śniadanie i czekałam na James'a . Przyszedł równo z czasem .
-hej ! - krzyknęłam przytulając się do chłopaka.
- hej . Wyglądasz znakomicie . - powiedział . - to co idziemy ?
- no okey , tylko wezmę plecak . - odpowiedziałam . Złapałam plecak i wyszliśmy z domu . W szkole spotkałam Carly i Kim . Siedziały z resztą dziewczyn z klasy .
- siemano . - powiedziałam i przywitałam się z dziewczynami .
- idziemy na lekcje ? - spytał James .
- no jasne - odpowiedziała Carly i wszyscy poszliśmy . Lekcja biologi jak zawsze : krzyki , żarty ... A potem tylko dodatkowe zadania . Niestety tym razem ja też oberwałam .
- Panno Black . Pańska mama ma przyjść jutro po południu . - powiedziała profesorka i zdjęła okulary .
- śmieszne . - odpowiedziałam .
- proszę wstać . - powiedziała .
- ma pani rację . Wstanę . I wyjdę ! - krzyknęłam , szarpnęłam plecak i wyszłam z klasy . Po drodze słyszałam tylko śmiech całej klasy . Wyszłam na zewnątrz zapalić . Deszcz lał i lał . Nie miałam już ochoty wracać do szkoły . Poszłam do domu .
Mam nadzieję , że podoba wam się mój blog <3 kolejny rozdział już wkrótce *-*











