piątek, 18 lipca 2014

Rozdział II


*Oczami Tiny*


 Po rozpoczęciu postanowiliśmy iść nad jeziorko . To takie nasze wspólne miejsce spotkań . W drodze zahaczyliśmy jeszcze na kebaba który był przepyszny . Zwykle nie jadam takich rzeczy , ale dałam się skusić . Zresztą musiałam , bo zaraz co chwile bym słyszała z James'a ust ''jesteś głodna , musisz zjeść , nie możesz być głodna '' . Coś tego typu . Więc wolałam już zjeść niż ciągle być zmęczona . 
-Tina ? Daj papierosa . Zapomniałam z domu . - powiedziała Carly uśmiechając się głupio . 
-no okey , nie ma sprawy . - powiedziałam i wyjęłam z torebki paczkę fajek . Poczęstowałam przyjaciółki , po czym sama zaczęłam palić .
-Tina ? Nie sądzisz , że to niszczy zdrowie ? - spytał James obejmując mnie . 
- sądzę , że niszczy , ale dla mnie to jest uspokojenie ... Odpłynięcie od problemów . - wyszeptałam kładąc głowę na ramieniu chłopaka. 
- masz mnie . powiedział . 
- wiem . Bardzo lubię twoje towarzystwo . Wręcz kocham . Ale wiesz ... 
- nie wystarczam ci ? - powiedział wzdychając .
- nie ! Nie o to chodzi ! Po prostu potrzebuję tego , tak samo jak ciebie . Nie wytrzymałabym bez papierosów a bez ciebie , to w ogóle bym oszalała . Kocham cię ! - krzyknęłam podnosząc głowę . 
- ja ciebie też . Powiedział i skierował wzrok w niebo . 


*Oczami James'a*

 Siedziałem z nią i patrzyłem przed siebie . Myślałem o niej. O Tinie  .
- nie gniewaj się , na prawdę nie chciałam żeby cię to uraziło . - powiedziała i mocno mnie przytuliła. Nie wiem czemu , ale Carly cały czas się na mnie patrzyła . A gdy już się na nią spojrzałem to momentalnie odwracała wzrok .
- nie , no co ty skarbie . Nie ma o co się gniewać . - powiedziałem i pocałowałem ją w policzek .

*Oczami Kim*

Boże ... Żygam już ich tą przyjaźnią . a Carly ? Jest dziwna w towarzystwie James'a . I to bardzo. No ale cóż...Muszę wytrzymać z  nimi . Nowe informacje o nich , to dla mnie bardzo przydatna rzecz. Lecz po paru minutach jednak  postanowiłam iść . 
- dobra ja lecę - powiedziałam . 
- czemu ? - spytała Carly . 
- wiesz ... Już nie mam ochoty tu być. Jakoś brzuch mnie rozbolał .- szepnęłam i pożegnałam się z blondynem oraz z dziewczynami . po czym poszłam do mojej prawdziwej paczki .

*Oczami Carly*

Co raz bardziej mi się podoba . Jest taki słodki ... No, ale widać to gołym okiem ,że podkochuje się na maxa w Tinie . 
- co robimy ? -spytałam .
- a nie wiem , wiesz ? Chyba też się będę zbierała . Muszę ogarnąć książki ... Powiedziała Tina przewracając oczami . 
- hahaha , głupia jesteś ? - spytałam i zaczęłam się śmiać .
- nie , no serio . Idę . Położę się już spać , bo senna jestem . Szepnęłam . 
-no dobra . powiedziałam i podniosłam  torebkę z ziemi .

*Oczami Tiny*

Gdy poinformowałam , że idę James wstał i mocno mnie przytulił . 
-pa . -szepnął . 
- hej . - odpowiedziałam i lekko wyrwałam się z ramion chłopaka . 
- zadzwonię - powiedział .
-Okey . - odpowiedziałam .
- do jutra . wymamrotał i się uśmiechnął . A ja pożegnałam się z Carly i poszłam do domu .  Gdy już byłam w pokoju ubrałam się w to :
Uczesałam się w koka i zeszłam na dół po obiad .
-córciu już wróciłaś ? - spytała mama .
- tak ... Głowa mnie rozbolała . Powiedziałam i wzięłam talerz w ręce . 
- chcesz coś przeciw bólowego ? - spytała ? 
- nie... powiedziałam i się uśmiechnęłam po czym poszłam na górę . Zjadłam , włączyłam laptopa i weszłam na Facebooka . Przejrzałam go i dostałam wiadomość od Carly . Napisała mi plan jutrzejszych lekcji . Postanowiłam , że nie będę go przepisywać , odpisałam jej ''dziękuje'' i zamknęłam laptopa . Odłożyłam go na półkę . Otworzyłam okno , wyjęłam z torby papierosa i go odpaliłam . 
Nie wiem dlaczego , ale złapałam doła . Gdy już spaliłam położyłam się spać , bo nie mogłam pozwolić na to , aby zaspać na pierwszy dzień szkoły . Obudziłam się w środku nocy , ponieważ przypomniało mi się , że James miał zadzwonić , lecz tego nie zrobił . Sprawdziłam telefon , lecz nic nie miałam . Niezaspokojona poszłam spać .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz