niedziela, 27 lipca 2014

Rozdział IV


*Oczami James'a*

Siedziałem tak obok niej , niby zainteresowany nauką . Patrzyłem się na jej piękne kąciki ust , które co chwilę się uśmiechały ... Jej oczy spoglądały co chwilę na mnie ... Była idealna .


- może zrobić ci kawę , bo chyba już nie nadążasz ? - spytała i zaczęła się śmiać . 
- no , możesz zrobić . Oczywiście , jeżeli chce ci się . - odpowiedziałem i uśmiechnąłem się lekko.
- nie ma problemu ... Sobie od razu zrobię - powiedziała , wstała i ruszyła w stronę kuchni .
- z mlekiem , czy bez ? - spytała wyglądając zza blatu . 
- z mlekiem i dwie łyżeczki cukru . - powiedziałem i zajrzałem do zeszytu .  Po dwóch minutach wróciła z dwoma kubkami pysznej , aromatycznej kawy . 
- dziękuję . Jesteś kochana . - powiedziałem i pocałowałem ją w policzek .
- proszę . - szepnęła i otworzyła kolejne książki .
- ile zostało nam jeszcze do przerobienia ? - spytałem 
- ze dwa zadania . - odpowiedziała . 
- no to do roboty ! krzyknąłem ocierając rękę o rękę . Po 25 minutach mieliśmy wszystko skończone . 
- dobra to co ... Będę leciał . - powiedziałem pijąc ostatni łyk kawy . 
- jak chcesz , możesz ewentualnie zostać . Powiedziała i poprawiła kosmyk włosów .
- nie , no co ty ... Wpadnę jutro po ciebie rano . - powiedziałem 
- o której ? - spytała 
- tak o 7:30 . - odpowiedziałem .
- no okej - wymamrotała i przytuliła się do mnie . Pożegnałem się z nią i poszedłem do domu . 

*Oczami Tiny* 
Pouczyliśmy się , wypiliśmy kawę i poszedł . Ale dziwnie się dziś na mnie patrzył ... Nie tak jak zawsze ... Tak inaczej . Zdziwiło mnie to .  ''Dobra , lekcje mam z głowy '' - pomyślałam i poszłam do pokoju przebrać się w piżamę .
Zebrałam włosy w koka i poszłam umyć twarz . Po wyjściu z łazienki położyłam się na kanapę i włączyłam TV . Postanowiłam obejrzeć komedię , która właśnie leciała . Poszłam tylko jeszcze po mojego e-papierosa i kocyk . Pozasłaniałam już rolety , choć była dopiero 17:30 . Położyłam się , przykryłam i oglądałam telewizor, paląc papierosa elektronicznego . Nagle ktoś zapukał . Nałożyłam swój szlafrok i podeszłam  . To była Kim .
- hej ! - powiedziałam otwierając drzwi . 
- hej . - powiedziała i dała mi buziaka w policzek . 
- coś się stało ? - spytałam .
- nie , nic tak wpadłam do ciebie , bo przechodziłam obok ... - wyszeptała.
- spoko , siadaj . - wymamrotałam i zamknęłam drzwi .
- jeszcze osiemnastej nie ma , a ty rolety pozasłaniałaś ? - powiedziała i zaczęła się śmiać. 
- jakoś lubię te klimaty . szepnęłam . Kim wyjęła papierosa i go odpaliła .
- chcesz ? - spytała .
- nie , pale elektryka . - powiedziałam i rzuciłam się na kanapę . - jestem taka zmęczona .. - mówiłam i jednocześnie ziewałam .
- dobra , to ja idę . - powiedziała Kim i wstała z krzesła . 
- jakbym się tylko lepiej czuła to bym z tobą posiedziała ale za bardzo spać mi się chcę . - szepnęłam i odprowadziłam przyjaciółkę pod drzwi . Pożegnałyśmy się a ja od razu po wyjściu dziewczyny nastawiłam budzik i poszłam spać .
Obudził mnie padający deszcz . Sięgnęłam po telefon . 
- 4:15 ...- syknęłam i usiadłam na łóżku .  Przetarłam oczy i ziewnęłam . Wstałam i zmierzyłam w stronę łazienki . Bo teraz marzyłam tylko o gorącym prysznicu . Rozebrałam się i weszłam pod strumienie gorącej wody . W końcu zrobiło mi się cieplej . Po umyciu się z powrotem weszłam pod kołdrę . Cały czas lało . Niebo robiło się troszeczkę jaśniejsze . Cały czas byłam senna , ale postanowiłam wstać i się ogarnąć . Była już 5: 32 . Pomalowałam się i ubrałam w to :
Zajęło mi to półtorej godziny . O siódmej zjadłam śniadanie i czekałam na James'a . Przyszedł równo z czasem . 
-hej ! - krzyknęłam przytulając się do chłopaka. 
- hej . Wyglądasz znakomicie . - powiedział . - to co idziemy ? 
- no okey , tylko wezmę plecak . - odpowiedziałam . Złapałam plecak i wyszliśmy z domu . W szkole spotkałam Carly i Kim . Siedziały z resztą dziewczyn z klasy . 
- siemano . - powiedziałam i przywitałam się z dziewczynami . 
- idziemy na lekcje ? - spytał James . 
- no jasne - odpowiedziała Carly i wszyscy poszliśmy . Lekcja biologi jak zawsze : krzyki , żarty ... A potem tylko dodatkowe zadania . Niestety tym razem ja też oberwałam . 
- Panno Black . Pańska mama ma przyjść jutro po południu . - powiedziała profesorka i zdjęła okulary . 
- śmieszne . - odpowiedziałam . 
- proszę wstać . - powiedziała .
- ma pani rację . Wstanę . I wyjdę ! - krzyknęłam , szarpnęłam plecak i wyszłam z klasy . Po drodze słyszałam tylko śmiech całej klasy . Wyszłam na zewnątrz zapalić . Deszcz lał i lał . Nie miałam już ochoty wracać do szkoły . Poszłam do domu . 



Mam nadzieję , że podoba wam się mój blog <3 kolejny rozdział już wkrótce *-*

piątek, 25 lipca 2014

Rozdział III



  *Oczami Tiny*

 ''Ten rok szkolny chyba nie  będzie za fajny''  - pomyślałam tocząc się kolejny raz do biurka na którym stał budzik . Jeszcze raz sprawdziłam telefon . Lecz nic . James się nie odezwał . Martwiło mnie to trochę . Ale cóż . Porozmawiam z nim w szkole . Wzięłam kosmetyczkę i poszłam do łazienki się ogarnąć . Gdy się już umyłam i pomalowałam , założyłam to :
 Spakowałam potrzebne rzeczy do szkoły w plecak i zeszłam na dół . Na stole leżała kartka : Córciu wrócę za parę tygodni . Musiałam wyjechać w sprawie pracy . Na mikrofali masz pieniądze na życie . Kocham cię . Mama ... 
-no tak , jak zawsze ! - krzyknęłam i schowałam pieniądze do portfela . Nałożyłam buty wyszłam i zamknęłam dom . Zdenerwowana poszłam do szkoły . 

*Ozami Jamesa*

Przebudziłem się zdezorientowany . Spojrzałem na zegarek : 12.15. Kurwa . Zaspałem w pierwszy dzień szkoły . Ubrałem się szybko i dopiero przypomniało mi się , że byłem na imprezie urodzinowej Zac'a . Mojego przyjaciela z czasów podstawówki . ''No nic''- pomyślałem i napisałem sms'a do Tiny . 
''Przepraszam , że nie zadzwoniłem ani nic , ale byłem na imprezie u Luka , mojego dawnego przyjaciela .'' Po wysłaniu czekałem tylko , aż mi odpisze . Po 10 minutach dostałem wiadomość . To Tina :
''Nie no spoko , ale kurwa pierwszy dzień szkoły a cię nie ma . A jak cię wyleją ? To co  ? Też będziesz melanżował ? ! '' 
Ma rację . Nie powinienem się tak zachować . Idiota ze mnie ...

*Oczami Tiny*

-był sobie na imprezie ! - powiedziałam do Carly już całkowicie zdenerwowana .
-no to co ... Przecież to tylko impreza .. - powiedziała i wzruszyła ramionami .
-Carly ! Tylko impreza a opuścił pierwszy dzień szkoły ... Rozumiem gdyby to był piąty , szósty . No to tak ! Ale nie pierwszy ! - krzyknęłam na całą sale . 
-Panno Black . Jak się pani zachowuję ? - spytał profesor . 
-Przepraszam panie profesorze , nie powtórzy się . - odpowiedziałam .
- podejdź do tablicy . - syknął i spojrzał się na mnie spod okularów . Ja wstałam i zmierzyłam w stronę tablicy . 
- Teraz nam zrobisz działanie , które mieliście zrobić w zeszytach . -  powiedział .
-Ale ja jeszcze tego nie zrobiłam . - odpowiedziałam . 
-trudno . Zrobisz to teraz ! - krzyknął . A ja zaczęłam pisać po tablicy . Niestety , nie poszło po myśli tego chuja . Wszystko zrobiłam dobrze . 
-siadaj ! - powiedział zdziwiony a ja usiadłam dumnie do ławki . Po skończonych lekcjach poszłyśmy z Carly do mnie . 
-ej . Ja ci mówię ... Nie złość się na niego . - szepnęła Carly . 
- no ale ... Ale źle zrobił - odpowiedziałam podnosząc głos . 
- trudno ''Raz się żyje '' , pamiętasz ?- spytała .
- no pamiętam, pamiętam ... Porozmawiam sobie z nim  . - powiedziałam i się uśmiechnęłam . Usiadłyśmy na tarasie i odpaliłyśmy papierosy .
  
- co tam u ciebie ? - spytałam Carly unosząc brew .
- a dobrze . - odpowiedziała uśmiechając się . - a gdzie twoja mama ? - spytała
- wyjechała na parę tygodni - odpowiedziałam .
- no to masz wolną chatę ! - krzyknęła .
- no .. postanowiłam zrobić imprezę w ten weekend . - powiedziałam .
- no to dobry pomysł ... Słuchaj , ja już się zwijam bo muszę jeszcze lekcję odrobić . - powiedziała i pocałowała mnie w policzek . Odprowadziłam ją do drzwi i poszłam zrobić sobie coś do jedzenia . Usiadłam z płatkami na fotel , i nagle usłyszałam dzwonek do drzwi . Odstawiłam miskę i je otworzyłam był to James . 
- hej ! - powiedział i mnie przytulił . 
- hej ... - odpowiedziałam . 
- nie bądź zła .- szepnął .
-nie jestem  , ale więcej tak nie rób ! - powiedziałam i usiadłam na fotel . 
- gdzie twoja mama ? - spytał. 
- wyjechała i z tej okazji robię imprezę ! - zaśmiałam się . 
- a kogo zapraszasz ? 
- pewnie dziewczyny z klasy , ciebie , no i nie wiem .. 
- przyjdę z Zac'kiem ! 
- kto to ? - spytałam .
- mój przyjaciel . Mówię ci , bez niego nie ma imprezy . - powiedział i się zaśmiał . 
- no dobra , odpowiedziałam i zaczęłam jeść płatki . 
- a tak w ogóle , co cię do mnie sprowadziło ? - spytałam . 
- lekcje ... szepnął ... 
- a no tak ... powiedziałam i zaczęliśmy się śmiać . Wyjęłam z plecaka zeszyty i książki . 
- to co , może odrobimy razem ? - spytał . 
- no ok . - powiedziałam , odłożyłam płatki i zabrałam się do pisania . 

piątek, 18 lipca 2014

Rozdział II


*Oczami Tiny*


 Po rozpoczęciu postanowiliśmy iść nad jeziorko . To takie nasze wspólne miejsce spotkań . W drodze zahaczyliśmy jeszcze na kebaba który był przepyszny . Zwykle nie jadam takich rzeczy , ale dałam się skusić . Zresztą musiałam , bo zaraz co chwile bym słyszała z James'a ust ''jesteś głodna , musisz zjeść , nie możesz być głodna '' . Coś tego typu . Więc wolałam już zjeść niż ciągle być zmęczona . 
-Tina ? Daj papierosa . Zapomniałam z domu . - powiedziała Carly uśmiechając się głupio . 
-no okey , nie ma sprawy . - powiedziałam i wyjęłam z torebki paczkę fajek . Poczęstowałam przyjaciółki , po czym sama zaczęłam palić .
-Tina ? Nie sądzisz , że to niszczy zdrowie ? - spytał James obejmując mnie . 
- sądzę , że niszczy , ale dla mnie to jest uspokojenie ... Odpłynięcie od problemów . - wyszeptałam kładąc głowę na ramieniu chłopaka. 
- masz mnie . powiedział . 
- wiem . Bardzo lubię twoje towarzystwo . Wręcz kocham . Ale wiesz ... 
- nie wystarczam ci ? - powiedział wzdychając .
- nie ! Nie o to chodzi ! Po prostu potrzebuję tego , tak samo jak ciebie . Nie wytrzymałabym bez papierosów a bez ciebie , to w ogóle bym oszalała . Kocham cię ! - krzyknęłam podnosząc głowę . 
- ja ciebie też . Powiedział i skierował wzrok w niebo . 


*Oczami James'a*

 Siedziałem z nią i patrzyłem przed siebie . Myślałem o niej. O Tinie  .
- nie gniewaj się , na prawdę nie chciałam żeby cię to uraziło . - powiedziała i mocno mnie przytuliła. Nie wiem czemu , ale Carly cały czas się na mnie patrzyła . A gdy już się na nią spojrzałem to momentalnie odwracała wzrok .
- nie , no co ty skarbie . Nie ma o co się gniewać . - powiedziałem i pocałowałem ją w policzek .

*Oczami Kim*

Boże ... Żygam już ich tą przyjaźnią . a Carly ? Jest dziwna w towarzystwie James'a . I to bardzo. No ale cóż...Muszę wytrzymać z  nimi . Nowe informacje o nich , to dla mnie bardzo przydatna rzecz. Lecz po paru minutach jednak  postanowiłam iść . 
- dobra ja lecę - powiedziałam . 
- czemu ? - spytała Carly . 
- wiesz ... Już nie mam ochoty tu być. Jakoś brzuch mnie rozbolał .- szepnęłam i pożegnałam się z blondynem oraz z dziewczynami . po czym poszłam do mojej prawdziwej paczki .

*Oczami Carly*

Co raz bardziej mi się podoba . Jest taki słodki ... No, ale widać to gołym okiem ,że podkochuje się na maxa w Tinie . 
- co robimy ? -spytałam .
- a nie wiem , wiesz ? Chyba też się będę zbierała . Muszę ogarnąć książki ... Powiedziała Tina przewracając oczami . 
- hahaha , głupia jesteś ? - spytałam i zaczęłam się śmiać .
- nie , no serio . Idę . Położę się już spać , bo senna jestem . Szepnęłam . 
-no dobra . powiedziałam i podniosłam  torebkę z ziemi .

*Oczami Tiny*

Gdy poinformowałam , że idę James wstał i mocno mnie przytulił . 
-pa . -szepnął . 
- hej . - odpowiedziałam i lekko wyrwałam się z ramion chłopaka . 
- zadzwonię - powiedział .
-Okey . - odpowiedziałam .
- do jutra . wymamrotał i się uśmiechnął . A ja pożegnałam się z Carly i poszłam do domu .  Gdy już byłam w pokoju ubrałam się w to :
Uczesałam się w koka i zeszłam na dół po obiad .
-córciu już wróciłaś ? - spytała mama .
- tak ... Głowa mnie rozbolała . Powiedziałam i wzięłam talerz w ręce . 
- chcesz coś przeciw bólowego ? - spytała ? 
- nie... powiedziałam i się uśmiechnęłam po czym poszłam na górę . Zjadłam , włączyłam laptopa i weszłam na Facebooka . Przejrzałam go i dostałam wiadomość od Carly . Napisała mi plan jutrzejszych lekcji . Postanowiłam , że nie będę go przepisywać , odpisałam jej ''dziękuje'' i zamknęłam laptopa . Odłożyłam go na półkę . Otworzyłam okno , wyjęłam z torby papierosa i go odpaliłam . 
Nie wiem dlaczego , ale złapałam doła . Gdy już spaliłam położyłam się spać , bo nie mogłam pozwolić na to , aby zaspać na pierwszy dzień szkoły . Obudziłam się w środku nocy , ponieważ przypomniało mi się , że James miał zadzwonić , lecz tego nie zrobił . Sprawdziłam telefon , lecz nic nie miałam . Niezaspokojona poszłam spać .

czwartek, 17 lipca 2014

Rozdział I


     *Oczami Tiny*

   Nadszedł dzień rozpoczęcia roku szkolnego . Jak zawsze rano wstałam i poszłam się umyć . Po długiej kąpieli owinęłam się w szlafrok i poszłam do pokoju . Pomalowałam się i ubrałam w to :
Rozpuściłam włosy i zadzwoniłam do Carly . 
- hej . - powiedziałam .
-  hej . Coś się stało ? - spytała .
- nie , nic . Ale pomyślałam , że poszłybyśmy przed rozpoczęciem gdzieś zapalić . Wiesz stres ...- szepnęłam .
- no oczywiście ! To może tam koło parku , co ? 
- okey . To za 15 minut ? 
- spoko . To do zobaczenia . Pa ! - odpowiedziała i odłożyła słuchawkę . Ja złapałam moją kremową torebkę i wrzuciłam do niej papierosy , telefon , oraz portfel . Zeszłam na dół .
- mamo , wychodzę ! - krzyknęłam i ruszyłam w stronę drzwi . 
- poczekaj , poczekaj . Kiedy wrócisz ? - spytała . 
- nie ważne . Mamo mam już 16 lat . Jestem prawie dorosła . Daj mi trochę luzu . Cały czas trzymasz mnie w domu . Na nic nie pozwalasz  ! - powiedziałam podnosząc głos .
- ja się o ciebie martwię . - powiedziała . 
- wiem ... Ale zrozum , że ja też potrzebuję trochę swobody . Zrozumiesz mnie w końcu ? 
-  Dobra , leć ! - powiedziała a ja ją przytuliłam i wyszłam z domu . Gdy byłam już na miejscu spotkałam Carly . 
- no hej . - powiedziałam .
- hej ! - odpowiedziała i się przywitałyśmy jak zawsze , czyli buziak w policzek . 
- boisz się ? zapytała. 
- no trochę ... Ale wiesz . Ważne , że będę w klasie z tobą , James'em i Kim . - powiedziałam uśmiechając się .
- no .. szepnęła i uśmiechnęła się sztucznie . 
- coś się stało ? - spytałam . 
- nie ... Nic ... - wymamrotała . Masz fajka ? - spytała . 
- no jasne . - odpowiedziałam i wyjęłam papierosy . Gdy zapaliłyśmy poszłyśmy na rozpoczęcie . Gdy wchodziłam do szkoły spotkałam Kim i James'a . Wyglądał jak zawsze zjawiskowo : 
Podszedł do mnie po czym mnie przytulił . 
- pięknie wyglądasz . szepnął mi do ucha . 
- ty też . powiedziałam i poszliśmy na sale . 

     *Oczami James'a * 

Ona jest piękna . Gdy ją zobaczyłem w progu szkoły ... Myślałem , że śnie . Wyglądała cudnie . Zresztą tak jak zawsze . Ale nie mogę jej tego powiedzieć . Nie chce zepsuć tego co jest między nami . Razem z Carly i z Tiną poszliśmy na rozpoczęcie . 

*Oczami Kim* 

Nie zdążyłam wejść na sale i od razu rzuciła się we mnie .
- hej ! krzyknęła Tina . 
- hej . odpowiedziałam i ją przytuliłam . 
- idziemy razem ? spytała . 
- no jasne . - odpowiedziałam i poszłyśmy, choć za bardzo tego tego nie chciałam . 




     Oto mój pierwszy rozdział . Mam nadzieję , że wam się spodoba :* :)

Bohaterowie ;)



Tina Black

Szesnastolatka z poczuciem humoru i optymistycznym spojrzeniem na świat, która lubi się bawić i wygłupiać w gronie dwójki swoich najlepszych przyjaciół. 
W pewnym momencie spotyka chłopaka, który niesamowicie zawróci jej w głowie. 
Mimo ostrzeżeń swojego przyjaciela pogłębia znajomość z tajemniczym chłopakiem. Jednak nie wie co ją potem spotka...


Zac Cloud 

Osiemnastolatek z niezłym charakterkiem.  
 Mimo tego, że wygląda na spokojnego nastolatka tak na prawdę nie jest taki na jakiego wygląda. Pewnego dnia poznaję niewinną Tinę. Na początku ma wobec niej dobre zamiary, ale co będzie później?


James Beak

Siedemnastolatek z wielkim poczuciem humoru. Jego pasją jest gra w koszykówkę. Jednak nie tylko to jest najważniejszą rzeczą w jego życiu. Ma przyjaciółkę Tinę, którą darzy większym uczuciem niż tylko przyjacielską miłością. Niestety w pewnym momencie na drodze do jej serca staje Zac. Mimo starań, nic nie może zrobić i patrzy jak jego przyjaciółka cierpi. 


Carly Shane 

Wierna przyjaciółka Tiny, z którą chodzi do klasy. Zawsze potrafi wysłuchać i wesprzeć. 
Bardzo podoba jej się znajomy jej przyjaciółki, który nazywa się James. 
Nie mówi o tym Tinie. Jednak przy jednej przypadkowej sytuacji, jej przyjaciółka jak i James, dowiadują się o wszystkim. Czy przez to zaufanie u Tiny?


Kim Harrison

Fałszywa i wredna dziewczyna. Udaje przyjaźń by tylko odkryć tajemnice,a potem upokarzać, ogłaszając  je w szkole. Chłopaków zmienia jak rękawiczki. Za niedługo w jej sidła wpadnie Carly.